Jak uczyć się mówić po angielsku?

Dość głośnym echem odbił się mój niedawny wpis na temat blokady językowej (link). Jak się okazuje, większość z nas ma ogromny problem z mówieniem w języku obcym nie z powodu blokady, a braku systematycznego treningu komunikacji! Stąd dzisiaj przychodzę z moimi ulubionymi sposobami na to, by samodzielnie uczyć się mówić po angielsku zupełnie za darmo i bez wychodzenia z domu.

1. Czytaj na głos

Czytanie wszystkiego w myślach podczas nauki to ogromny błąd, przez który praca jest dużo mniej efektywna! Jak się za to zabrać, żeby wyciągnąć z zadania jak najwięcej? Ja robię to tak…

Znajdź w książce lub internecie kilka tekstów na swoim poziomie. Bez problemu znajdziesz je po prostu wyszukując ‘English reading excercises’, ‘Deutsch lesen Übungen’, ‘Italiano leggere esercizi’, czy cokolwiek odpowiedniego dla Twojego języka. Fajnym źródłem ćwiczeń jest lingua.com, gdzie znajdziemy teksty w różnych językach podzielone na poziomy. Poza tym dla uczących się angielskiego polecam stronę British Council, a do niemieckiego korzystam często z Schuberta.

Wybierz zadanie (lub zadania) i wykonaj je czytając wszystko na głos. Tekst spróbuj przeczytać kilka razy, do momentu, gdy cały będzie dla Ciebie zrozumiały i język przestanie Ci się plątać. To dużo lepsza opcja, niż przelatywanie tekstu wzrokiem i analizowanie słów w myślach.

2. Mów do siebie

Wiecie co robię, kiedy nikt nie patrzy? Robię miny przed lustrem, głośno śpiewam i gadam po niemiecku. W sumie zawsze, kiedy próbuję nauczyć się jakiegoś języka, staram się w nim głośno (ewentualnie cicho) myśleć w codziennych sytuacjach. Mam jakieś niewyraźne wspomnienia z prób gadania do siebie po angielsku podczas jeżdżenia na nartach, a na nartach ostatnio jeździłam w wieku jakichś 8-9 lat. Najwidoczniej więc ten sposób stosuję od zawsze.

3. Shadowing

Jeśli szukamy sposobu na to jak uczyć się mówić po angielsku, moim zdaniem jest to metoda zupełnie bezkonkurencyjna pod względem efektywności. W skrócie, jest to mówienie jednocześnie z lektorem. A cała technika krok po kroku ma się mniej-więcej tak:

  1. Znajdujemy tekst z nagraniem, z którym chcemy ćwiczyć. Najlepiej jest odsłuchać nagranie, zanim przeczytamy tekst i spróbować zrozumieć z niego jak najwięcej.
  2. Następnie, odtwarzamy nagranie ponownie. Tym razem staramy się mówić słowo po słowie razem z lektorem (z opóźnieniem maksymalnie 2 sekund).
  3. W razie potrzeby, otwieramy transkrypcję i tłumaczymy niezrozumiałe zwroty. Powtarzamy tekst za lektorem jeszcze 3 razy, zerkając w tekst, jeśli tego potrzebujemy.

Przy wszystkich krokach zwracamy szczególną uwagę na akcentowanie, wymowę i intonację, starając się je imitować.

Filmiki nagrane konkretnie pod tę metodę nauki ma np. Chad na swoim kanale na YouTube. Nie jestem jego fanką, ale to, jak wygląda shadowing w praktyce, obrazuje dość dobrze. Być może komuś z Was podpasuje (akcent amerykański). Jeśli nie, techniki tej możecie używać w każdym rodzaju nagrania! Proponuję wyszukiwanie w tym celu zadań na słuchanie, które mają transkrypcję, zamiast zadań z czytania z nagraniami. Tych pierwszych wydaje mi się więcej.

4. Seria ‘Blondynka na językach’

Na metodzie słuchania i powtarzania gotowych zdań i sformułowań opiera się cała kolekcja Beaty Pawlikowskiej ‘Blondynka na językach’. Sama od czasu do czasu korzystam z jej książek w dni, kiedy ciężko jest mi zabrać się do bardziej wymagających form nauki. Oczywiście nie jest to forma darmowa, ale stosunkowo tania i łatwo dostępna.

5. Śpiewaj!

Wspominałam o tym wielokrotnie i wspomnę znowu. Nie mówiłabym biegle po angielsku w wieku 15 lat, gdyby nie nałogowe tłumaczenie setek piosenek przez poprzednie kilka lat i uczenie się ich na pamięć. To samo polecam wszystkim moim uczniom. Kiedy wpadnie mi w ucho jakaś piosenka, od razu znajduję jej tekst i, w zależności od mojego poziomu w danym języku:

  1. Tłumaczę ją z pomocą słowników internetowych i wypisuję słowa, które są dla mnie nowe.
  2. Znajduję ją w aplikacji lyricstraining i uczę się przez aplikację. Nowe słowa oczywiście wypisuję na tablicy.
  3. Znajduję gotowe polskie tłumaczenie na stronie, jak np. tekstowo.pl i analizuję je. Znowu – wypisuję wszystkie nowe słowa i wyrażenia.

Jest jedno ‘ale’…

Nie zamierzam obiecywać Ci gruszek na wierzbie i szybkiego osiągnięcia biegłości w języku obcym po powyższych ćwiczeniach. Musisz liczyć się z tym, że samodzielna nauka mówienia przynosi zdecydowanie wolniejszy postęp, a w którymś momencie, nawet jego zatrzymanie. Jednak ani trochę nie uważam, żeby był to powód porzucenia treningu mówienia na własną rękę. Przeciwnie!

Jeśli zastanawiasz się jak samodzielnie uczyć się mówić po angielsku, to bardzo możliwe, że szukasz metod darmowych, lub w niskiej cenie. Konwersacje indywidualne z doświadczonym nauczycielem do takich nie należą. Dlaczego więc nie skorzystać w takim wypadku ze strategii bezpłatnych i łatwych do wykonania?

Dobrym kompromisem pomiędzy efektywnością i ceną, może być też przeplatanie  codziennych, samodzielnych treningów z rzadszymi lekcjami z nauczycielem (np. raz  w tygodniu, lub raz na dwa tygodnie). Jeśli masz chęć rozgadać się pod moimi skrzydłami, zapraszam do zapisu TU 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Napisz do mnie!